Toyota zapowiedziała 3 listopada, że w sezonie 2027 Rajdowych Mistrzostw Świata wystawi dwa zespoły fabryczne i dwa modele samochodów. Największą niespodzianką jest powrót nazwy Celica: nowy GR Celica Rally1 ma rywalizować w barwach Toyota Racing. Drugi zespół, GAZOO Racing Toyota, będzie startował nową wersją GR Yarisa Rally1. To jedna z najważniejszych zmian w planach japońskiej marki przed wejściem WRC w nową erę techniczną.
Do składu Toyota Racing mają dołączyć aktualny mistrz świata Elfyn Evans, Oliver Solberg i Sami Pajari. Za kierownicą GR Yarisa zobaczymy natomiast powracających do zespołu Ott Tänaka i Kalle Rovanperę, a także Takamoto Katsutę. Łącznie Toyota wskazała sześciu kierowców, wśród których są trzej mistrzowie świata. Przy poszczególnych rundach producent będzie mógł wystawić nawet sześć samochodów fabrycznych, co zapowiada wyjątkowo mocną obecność w stawce.
Dwie konstrukcje, wspólne przepisy
Choć samochody będą nosić różne nazwy i wystartują w odrębnych zespołach, oba powstaną zgodnie z nowymi regulacjami WRC na 2027 rok. Toyota zapowiada, że GR Celica Rally1 i GR Yaris Rally1 mają mieć równą moc i osiągi. Producent nie przedstawił jeszcze szczegółowych danych technicznych ani pełnego wyglądu Celiki, ale poinformował, że prototypy są już testowane: przed ogłoszeniem programu zespół przeprowadził sześć dni symulacji rajdowych w Finlandii.
Powrót Celiki ma znaczenie nie tylko dla kibiców pamiętających jej rajdową historię. Model zdobywał mistrzowskie tytuły WRC w 1993 i 1994 roku, a teraz jego nazwa znów pojawi się na samochodzie najwyższej kategorii. Samo ogłoszenie dotyczy jednak rajdowego GR Celica Rally1 — Toyota nie potwierdziła w nim produkcyjnej wersji drogowej. Rajdowy debiut kultowej nazwy będzie więc wydarzeniem sportowym, a nie zapowiedzią konkretnego auta dostępnego w salonach.
Rozdzielenie programu na dwa zespoły pozwoli Toyocie rozwijać równolegle dwie różne konstrukcje i oprzeć je na odmiennych składach kierowców. Marka wchodzi w 2027 rok po zdobyciu szóstego z rzędu tytułu mistrza świata producentów, a jej tegoroczne załogi regularnie walczyły o zwycięstwa. Nowy układ może więc zwiększyć presję na rywali, ale będzie też dużym sprawdzianem organizacyjnym: obsługa dwóch modeli i dwóch struktur wymaga sprawnego podziału ludzi, części oraz pracy rozwojowej.
Zapowiedź łączy sportowe ambicje z wyraźnym ukłonem w stronę rajdowej tradycji. Celica wraca do WRC po latach nieobecności, a obok niej pojawi się Yaris, który w ostatnich sezonach był podstawą programu Toyoty. O tym, czy ten nietypowy duet przełoży się na przewagę na trasach, przekonamy się dopiero po rozpoczęciu nowego sezonu; już teraz wiadomo jednak, że Toyota szykuje jedną z najbardziej rozbudowanych i rozpoznawalnych kampanii w mistrzostwach.






